MENU
ZNACZNIKI
Teren wewnętrzny zakładu "Dan-Mark", między główną halą (nr 118, z prawej) a budynkami nr 118a (z lewej). W dali - wieża ciśnień. Widok przez południową bramę wjazdową.

Dodał: jawc - Administrator° - Data: 2020-02-13 03:02:44 - Odsłon: 602
09 lutego 2020

Data: 2020:02:09 16:02:10   ISO: 800   Ogniskowa: 15 mm   Aparat: NIKON CORPORATION NIKON Z 6   Przysłona: f/8   Ekspozycja: 5000/1000000 s  


Budowę tkalni i przędzalni czesankowej na Stabłowicach rozpoczął w 1890r. wraz z bratem Leopold Philip Eberhard Schöller, pochodzący ze znanej rodziny przemysłowców (jego ojciec, Leopold Heinrich Schöller, przyjechał do Wrocławia w 1843r., a w 1846r. kupił przędzalnię czesankową przy dzisiejszej ul.Sikorskiego; był właścicielem także m.in. cukrowni Różanka, Muchobór i Klecina).

Przędzalnia Schöllera na Stabłowicach miała 32 tys. wrzecion i produkowała 800-900 ton przędzy rocznie. Kompleks fabryczny obejmował także osiedle mieszkaniowe dla pracowników. Po śmierci Leopolda juniora powstała spółka akcyjna Schöllerische und Eitorfer Kammgarnspinnerei AG, obejmująca m.in. starą przędzalnię przy ul.Sikorskiego. W 1926r. wydzielono z niej spółkę zarządzającą zakładem na Stabłowicach, czynnym do 1943r.

Po wojnie zakład wznowił produkcję jako Wrocławska Przędzalnia Czesankowa; nazwa została później poszerzona o "WEL-TEX". Przy zakładzie dział także klub sportowy Włókniarz Wrocław. Działalność przędzalni zakończyła się w latach 90. [inform.:kubiaczek; oprac.:jawc]

Obecnie w obiekcie przy ul.Stabłowickiej 118-120 ma siedzibę firma "Dan-Mark", działająca w branży papierniczej, poligraficznej, artykułów szkolnych i biurowych (produkuje m.in. zeszyty, bruliony, segregatory, bloki, kalendarze, książeczki edukacyjne). Hale produkcyjne mają powierzchnię ponad 15000 m2; w zakładzie pracuje ok. 300 osób.

  • /foto/5242/5242869m.jpg
    1899
  • /foto/332/332606m.jpg
    1905 - 1915
  • /foto/349/349808m.jpg
    1906 - 1914
  • /foto/5095/5095574m.jpg
    1916
  • /foto/339/339856m.jpg
    1920 - 1935
  • /foto/299/299282m.jpg
    1925
  • /foto/299/299283m.jpg
    1925
  • /foto/3643/3643843m.jpg
    1945
  • /foto/379/379620m.jpg
    1945 - 1960
  • /foto/3643/3643847m.jpg
    1960 - 1969
  • /foto/256/256855m.jpg
    1966 - 1972
  • /foto/30/30405m.jpg
    1976
  • /foto/30/30406m.jpg
    1976
  • /foto/256/256857m.jpg
    1990 - 1995
  • /foto/30/30407m.jpg
    2005
  • /foto/4229/4229991m.jpg
    2013
  • /foto/4936/4936209m.jpg
    2014
  • /foto/8497/8497127m.jpg
    2020
  • /foto/8499/8499045m.jpg
    2020
  • /foto/8540/8540264m.jpg
    2020
  • /foto/8542/8542388m.jpg
    2020
  • /foto/8542/8542459m.jpg
    2020

jawc - Administrator°

Poprzednie: Zakład Dan-Mark (dawny WEL-TEX) Strona Główna Następne: ul. Gagarina Jurija


MacGyver_74 | 2020-02-13 20:40:34
Jak spisuje się pełnoklatkowy bezlusterkowiec? :)
jawc - Administrator | 2020-02-14 00:35:03
Główna zaleta to możliwości nowoczesnej pełnoklatkowej matrycy: jeśli chodzi o fotografowanie w naprawdę trudnych oświetleniowo warunkach i to, ile można 'wyciągnąć' ze zdjęcia w obróbce, to całkiem inna półka niż DX (APS-C). Do tego zalety bezlusterkowców: brak problemów z BF/FF, mniejsze wymiary itp., ale i wady (prądożerność). Trochę problemów wieku dziecięcego serii (przy pierwszych wersjach softu incydentalnie zdarzały się zawieszenia); więcej niż przyzwoite (choć dość drogie...) wszystkie obiektywy serii S.
Przy foceniu w dobrym świetle nie ma już takiej różnicy w stosunku do mniejszych matryc, a format DX lub m4/3 ma nawet - w zastosowaniach 'hydralowych' - przewagę większej głębi ostrości przy danej przysłonie.