Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Przystanek kolejowy Wrocław Wojszyce, ul. Grota Roweckiego Stefana, gen., Wrocław
Zdzisław K.: Dziękuję za szczere chęci.
Zajezdnia tramwajowa nr 5 Popowice (dawna), ul. Legnicka, Wrocław
Popski: Dopisałem do wyrobów Autosana.
Stara Giełda, Wrocław
tadpole: Opis na zdjeciu podaje, z ktorego roku pochodzi gielda.
Warsztat samochodowy, ul. Komandorska, Wrocław
jary: Działka przy ul. Komandorskiej została sprzedana.
Willa nr 98, ul. Sudecka, Wrocław
PP: :)

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

phantasma1958
Władysław Sikora
Władysław Sikora
Popski
Władysław Sikora
Popski
Popski
Zed – Administrator
Popski
MacGyver_74
Popski
Popski
Popski
MacGyver_74
Jan R
sawa
sawa
Jan R
Jan R
stap
stap

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
ZAPOMNIANA SŁAWA WROCłAWSKIEGO ZŁOTNICTWA CECHOWEGO
Autor: Argestes°, Data dodania: 2005-03-12 11:43:27, Aktualizacja: 2017-01-17 00:05:34, Odsłon: 3542

Stolica Śląska znana była już od średniowiecza jako liczące się wielkie miasto europejskie...
Zdjęcie nr 1
Stolica Śląska znana była już od średniowiecza jako liczące się wielkie miasto europejskie. O bogactwie i wkładzie włożonym do kultury naszego kontynentu świadczyć mogą nie tylko wspaniałe gotyckie budowle, ale i wiele innych pięknych wytworów wykonanych przez artystów i rzemieślników wrocławskich. Jedną taką dzisiaj zapomnianą dziedziną dawnego rękodzielnictwa, które przyczyniło się do rozsławienia Wrocławia poza granicami Śląska było powstałe w XIII wieku złotnictwo, najsławniejsze kiedyś rzemiosło artystyczne na tych ziemiach.

Za oficjalną datę powstania wrocławskiego złotnictwa cechowego, przyjmuje się 1263 rok wraz z pojawieniem się w mieście mistrza Johannesa, który pracował wyłącznie dla mecenatu kościelnego i książęcego. Wrocławskie złotnictwo cechowe istniało przez 630 lat i zostało rozwiązane w 1893 roku. Na przestrzeni tych lat władze tego zrzeszenia rzemieślniczego wydały 745 uprawnień mistrzowskich na 1352 osoby zatrudnione w tym zawodzie.
W 1380 roku wpośród około 12000 mieszkańców Wrocławia było aż 29 mistrzów złotniczych i każdy z nich musiał mieć obowiązkowo 2 czeladników i jednego ucznia. Specyficzną cechą wrocławskiego złotnictwa, było często umieszczenie na koszyku lub na stopie czary medalionów z eglomizowanego szkła z postaciami świętych. Początkowo wyroby nie były sygnowane, a rozpoznawanie ich było możliwe głównie po sposobie cyzelowania poszczególnych detali. Oficjalne znakowanie wrocławskich wyrobów złotniczych puncą miejską z literą "W" w owalu oraz obok osobisty znak danego mistrza, który był wykonawcą dzieła lub je firmował, obowiązywało dopiero od 8 lutego 1539 roku. Od 1677 roku wprowadzono nową puncę miejską z wizerunkiem patrona miasta czyli głowę św. Jana Chrzciciela. W latach 1802-1812 wybijano także na wszystkich wyrobach punce kontrybucyjne w postaci orła pruskiego.

Odbiorcami wyrobów złotniczych na przestrzeni 630 lat były instytucje państwowe, kościelne, miejskie, magnateria, a od XVII wieku bogate mieszczaństwo. Główną rolę w rozkwicie tego rzemiosła odgrywał jednak kościół katolicki, który należał do najbogatszych mecenasów i wykazywał zawsze największe zapotrzebowanie wśród wszystkich klientów. Zdecydowana większość tych pięknych wyrobów, które używał potem kościół było związane przeważnie z liturgią. Złotnicy wrocławscy dostawali jednak zamówienia nie tylko z prowincji śląskiej, ale również z całej Europy zachodniej oraz z Rosji, Armenii, Polski, Czech, Węgier i Austrii. U wrocławskich mistrzów pobierali naukę nie tylko mieszkańcy Śląska, ale też czeladnicy przybywający z całej Europy, a nawet takich słynnych ośrodków złotniczych naszego kontynentu jak Augsburg i Norymberga.

Słynnych złotników w dziejach Wrocławia, którzy zdecydowali o wybitnym charakterze tej sztuki było kilkudziesięciu. Tak więc na szczególną uwagę zasługują z okresu późnego gotyku OSWALD ROTHE, który był już mistrzem w 1503 roku. Z jego warsztatu wyszedł między innymi relikwiarz hermowy św. Stanisława w 1507 roku w kształcie ręki oraz ANDREAS HEIDECKER twórca relikwiarza hermowego św. Jadwigi z 1512 roku do kościoła św. Krzyża we Wrocławiu. Wybitnymi złotnikami reprezentującymi renesans i manieryzm byli PAUL NITSCH (1548-1609) pracujący głównie dla wrocławskiej katedry i CASPER PFISTER (1571-1635). Natomiast wśród złotników reprezentujących styl barokowy do najwybitniejszych należeli JACOB HEDELHOFER i MATTIAS SBARSKY (Maciej Zbarski) urodzony w Polsce we Lwowie, który prawo do obywatela Wrocławia i tytuł mistrza otrzymał w maju 1698 roku. Do najsłynniejszych złotników, którzy reprezentowali styl rokokowy należeli: GEORG NAWARRA (1706-1750), którego najwybitniejsze dzieła znajdują się w Zamościu oraz CARL GOTTRIED HAASE (1723-1796) oraz CHRISTIAN FRIEDRICH MENTZEL (1742-1787). Nawet urodzony we Wrocławiu sławny malarz Adolf Mantzel (1815-1905) miał pradziadka, który również był sławnym złotnikiem czynnym w latach 1748-1777 we Wrocławiu i nazywał się JOHANN GOTTLIEB OKRUSCH.

W XIX wieku we Wrocławiu pracowało 251 mistrzów złotniczych, którzy dzielili się na dwie grupy. Pierwsza to ci co reprezentowali jeszcze klasycyzm, do których należeli jako najwybitniejsi DAWID GOTTLIEB RAUDNER oraz ROBERT HAERTET oraz kilkudziesięciu innych. Druga grupa to już końcowy zwiastun tego rękodzielnictwa, mimo że ich dzieła odznaczały się jeszcze piękną formą eklektyczną.

W związku z coraz większym zapotrzebowaniem na tego rodzaju wyrobów zaczęły powstawać przy końcu XIX wieku firmy jubilerskie, a potem wielkie fabryki zajmujące się masową produkcją przedmiotów srebrnych i platerowych, które wyparły w krótkim czasie całkowicie produkcję ręczną, ponieważ były na dość dobrym poziomie, a przede wszystkim o wiele tańsze. Skończył się więc nieodwołalnie charakter mecenatu dla tego rodzaju rzemiosła, bo zaczęły funkcjonować prawa wolnego rynku i to była główna przyczyna upadku tego specyficznego rodzaju rzemiosła, które zostało jak już wspomniałem na początku rozwiązane w 1893 roku po 630 latach istnienia.

Teraz rękodzielnicze dzieła dawnych złotników wrocławskich są chętnie kupowane w wielu krajach Europy i w Stanach Zjednoczonych. Potwierdzają to miedzy innymi katalogi zbiorów słynnych muzeów i renomowanych domów aukcyjnych.

Napisałem te słowa nie tylko z okazji 740 rocznicy powstania wrocławskiego złotnictwa cechowego, lecz przede wszystkim po to, by uczcić utracone przez drugą wojnę światową, a potem rozkradzione przez rodzimych szabrowników i różne instytucje dorobek śląskiej kultury materialnej.

Ambroży Grzenia
Wrocław - 16 czerwca 2003 roku

W okresie międzywojennym we Wrocławiu działało ponad 80 firm i wielkich warsztatów jubilerskich, które oprócz masowej produkcji zajmowały się również dystrybucją. Natomiast rękodzielnictwo złotnicze uprawiano już tylko na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, która już przed pierwszą wojną światową posiadała własny warsztat cyzelowania, trybowania i emalowania, kierowany przez wybitnego rzeźbiarza Theodora von Gosena (1873-1943).
Radykalne zmiany polityczne po 1945 roku spowodowały, że we Wrocławiu jak i na całym Śląsku zanikała całkowita dotychczasowa fabryczna produkcja o tej specjalności. Wyroby nielicznych spółdzielni rzemieślniczych nie osiągnęły już potem nawet w przybliżeniu dawnej ilości produkcji jak i poziomu artystycznego tych wyrobów.

A.G.


/ / /